Giancarlo Erra: "To bardzo miłe mieć stronę internetową po polsku... Polska zawsze była jednym z naszych najbardziej ulubionych krajów, z największym wsparciem publiczności... Mam nadzieję, że polscy fani tu dołączą i wniosą swój wkład.."

27.9.11

Koncertowa niespodzianka

Już wiadomo co czeka osoby, które wezmą udział w jednym z dwóch najbliższych koncertów w Norwich i Londynie. Zapowiedzianą przez Giancarlo Errę niespodzianką będzie zagrany publicznie po raz pierwszy utwór z przyszłorocznego albumu! Jeszcze nie wiadomo kiedy oficjalnie pojawi się singiel promujący nową płytę, dlatego za kilka dni część osób usłyszy (prawdopodobnie singiel) jeszcze przed premierą. Biorąc pod uwagę formę występu i ujawnione niespodzianki będą to wyjątkowe koncerty.

19.9.11

Niespodzianki na najbliższym koncercie

Giancarlo Erra zapowiedział kilka niespodzianek na najbliższych koncertach. Więcej informacji o koncertach w starszej wiadomości. Jedną z nich ma być zagrany po raz pierwszy na żywo utwór You said I Am z drugiej płyty wydanego już pod szyldem Kscope albumu Lightdark. Już była okazja usłyszeć w Polsce z tego samego krążka, na którym mieszczą się 4 kompozycje utworu Like The Elephant, który Nosound zagrał na Ino Rock Festival w Inowrocławiu. Co jeszcze się pojawi... okaże się za kilka dni.

daty: 
30 września 2011, Union Chapel, Londyn
1 października 2011, The Curve, Norwich 


5.9.11

The Northern Religion of Things - relacja

W gruncie rzeczy można stwierdzić, że pomysł na nagranie czwartego odrębnego, studyjnego albumu grupy Nosound zrodził się przypadkowo, a już na pewno w bardziej specyficznych okolicznościach niż pozostałe wydania. Nagranie The Northern Religion of Things, czyli znanych już fanom utworów z poprzednich albumów było efektem występu Giancarla Erry w małym londyńskim klubie jakiś rok po jego przeprowadzce z Italii do Norwich. A konkretniej, efektem przygotowań do tego solowego występu. Album nie jest rejestrem koncertu - jest nagraniem z przygotowań do koncertu w domowym studiu autora i nagranym "na żywo". Giancarlo polubił pomysł koncertu na własną rękę oraz wyzwanie polegające na stworzeniu nowych aranżacji, które wymagały od niego zarówno śpiewania, szerokiej kontroli nagrania, gry na klawiszach oraz gitarze akustycznej. To wszystko bez perkusji i jakichkolwiek ścieżek dźwiękowych. Jak się okazało, efekty prac stały się na tyle wartościowe dla muzyka, że błyskawicznie pojawił się pomysł uwiecznienia nowych interpretacji na kolejnym krążku. Można powiedzieć, że Erra nie tylko sprostał temu wyzwaniu, ale przekroczył oczekiwania co pozwoliło na przygotowanie tych nagrań w - znanej już z poprzednich longplayów - ciekawej oprawie pełnego, nowego albumu.

Naklejka dołączona do limitowanej edycji podpisana przez Giancarlo Errę.