Giancarlo Erra: "To bardzo miłe mieć stronę internetową po polsku... Polska zawsze była jednym z naszych najbardziej ulubionych krajów, z największym wsparciem publiczności... Mam nadzieję, że polscy fani tu dołączą i wniosą swój wkład.."

22.3.12

Wywiad z Giancarlo (The Persian Rock E-Zine)

Najnowszy wywiad z Giancarlo dla irańskiego serwisu Psychodelia Music E-Zine

Opowiedz trochę o sobie, o tym jak zostałeś muzykiem i stworzyłeś Nosound

Nie pamiętam kiedy "stałem się" muzykiem, ale z pewnością pamiętam, że chciałem nim zostać kiedy byłem jeszcze dzieckiem. Mój ojciec często odtwarzał winyle z The Beatles, Pink Floyd i soundtrackami, miał też mały keyboard w naszym pokoju. Wciąż pamiętam jak na nim "grałem" próbując reagować na zapis nut będąc na tyle wysokim by ledwo ujrzeć klawisze. Kiedy miałem 13 lat rodzice zakupili mi pierwszą elektryczną gitarę, biała tanią Yamahę, efekt gitarowy Korg i mały wzmacniacz... myślę, że wszystko się od tego zaczęło! Uczyłem się moich pierwszych piosenek i próbowałem nagrać sobie trochę muzyki instrumentalnej na kasecie. Zawsze podobała mi się idea tworzenia swojej muzyki, początkowo na taśmach, później za pomocą programu Amiga a następnie zaawansowane systemy Logic i Pro Tools. Pomysł na Nosound powstał po kilku tak samo nazwanych demach, które nagrałem. Chciałem nadać tożsamości muzyce, którą miałem w głowie i po wielu eksperymentach w moim pierwszym domowym studiu zacząłem tworzyć cykl utworów, które były ze sobą jakoś powiązane, używałem także wokalu, nie tylko instrumentów. Wszystko zaczęło się od tego... to zajęło trochę czasu zanim skończyłem i wydałem Sol29. Po sukcesie związanym z pozytywna krytyką i uznaniem oraz sprzedażą albumu zdecydowałem iść dalej... reszta jest już nowsza historią z projektem, który ewentualnie mógł przerodzić się w zespół, no i teraz ma zamiar wydać czwarty studyjny album.


Dlaczego Nosound?

To pytanie dostaję bardzo często. Zaczęło się od nazwy domeny, która założyłem lata temu, to było "nosound.net". (Zawsze byłem aktywnym internautą od czasu kiedy to wszystko powstało). Lubiłem tę nazwę używać do różnych projektów muzycznych i to co zawsze lubiłem to kontrast w pewnej perspektywie, przede wszystkim biorąc pod uwagę to, że zawsze byłem zwolennikiem muzyki bogatej w strukturę instrumenty. Kontrast dobrze współgra z muzyką, podoba mi się, że jest to krótka i prosta nazwa, napisana w taki sposób jakby była zupełnie nowym słowem. (nawet jeśli czasem walczę by został poprawnie napisany by unikać form jak "No Sound" czy "No-sound" itd.)

Które zespoły jak dotąd mają na Ciebie wpływ?

Hmm, nie łatwo wymienić wszystkie. Zaczęło się od soundtracków, muzyki elektronicznej, Pink Floyd i Beatles, później wczesny Porcupine Tree i produkcje Stevena Wilsona. Pojawiali się też Bark Psychosis, Sigur Ros - shoegaze i wpływy post-rockowe. Ostatnio także różnorodne zespoły od metalu po folk, wpływy rocka. Generalnie jestem dużym fanem wszystkiego co pochodzi z północnej Europy (gdzie mieszkam od trzech lat). Uważam, że obecnie istnieje ogromna ilość muzyki, nie wszystko jest w dobrej jakości, i oczywiście nie wszystko odpowiada moim gustom, ale myślę, że to generalnie dobry czas dla muzyki z dużą ilością mieszających się wpływów. Negatywne tego strony, to możliwość, że nie polubię prawdopodobnie całego takiego albumu, jednak często znajdę pojedynczy utwór, który coś we mnie porusza. Jestem także zapalonym użytkownikiem usług jak Pandora, Last.fm, Spotify - zawsze uwielbiałem odkrywać nowe zespoły i nowa muzykę tym sposobem.

Jak byś opisał swoja muzykę?

Szerze nie wiem jak opisać moją muzykę.. mogę powiedzieć czego oczekuje od muzyki, ma 'poruszać' ludzi, powodować uczucia, dzielenie się emocjami, które wkładam pisząc muzykę. Zazwyczaj wkładam w muzykę sporo melancholii i moją ciemną stronę, cały czas opowiadając o prawdziwych historiach, nawet jeśli niełatwo je rozszyfrować. Jestem producentem i muzykiem na własną rękę, podążam własną, całkowicie wolną drogą... zawsze powtarzałem - muzyka jest zawsze droga do odkrycia własnych emocji. Muzycznie (technicznie?) mówiąc, na pewno nie lubię słuchać (i dlatego nie lubię tego pisać) żadnej 'wesołej', 'podnoszącej' na duchu czy 'jasnej' muzyki... kiedy jest dużo pozytywnych uczuć to po prostu nimi żyję, chodzę na spacery czy rozmawiam z przyjaciółmi. Jednak w każdym życiu jest melancholia, mrok, coś ukrytego cieniem czy smutne myśli i myślę, że takie uczucia można przekształcić w muzykę, z czegoś 'negatywnego' zrobić coś 'pięknego' - to jest moc i magia w muzyce dla mnie.

Wspominałeś o swoich wpływach wczesnym Porcupine Tree i muzyką Stevena Wilsona. Steven Wilson mówił: "Zawsze uznawałem, że najsmutniejsza muzyka, jest także najpiękniejszą". Podzielasz tę opinię?

W pewnym sensie już odpowiedziałem na to pytanie! Sądzę, że to kwestia gustu, wrażliwości, charakteru, jednak w zasadzie nigdy nie lubiłem 'lekkiej' muzyki i uważam także, że najlepszą i najbardziej poruszającą muzyką jest ta smutna i melancholijna. Uważam, że ludzie wyrażają mocniej te uczucia niż pozytywne (które są ulotne i krótkotrwałe) stąd uważam, że właśnie smutna muzyka jest silniejsza. Wielu ludzi, prawdopodobnie większość, bardziej lubi słuchać lekkiej i przyjemnej muzyki, jednak osobiście uważam, że w moim iPodzie w tysiącach piosenek i albumach będziesz miał problem by znaleźć coś co nie ma związku z melancholią, smutkiem lub ogólnie dalekim od pozytywnych uczuć... to jest muzyka, która nawet w gorszych momentach potrafi mnie podbudować i wzbudzić we mnie emocje (które podzielam lub nie).

Których obecnych muzyków lubisz i podziwiasz?

Nie mam wielu nazwisk na ten moment... mogę wspomnieć o Efterklang, Under Byen, ostatnie lata także produkcje Ulver'a.

Jakich gatunków muzycznych obecnie słuchasz?

Nie jestem dużym fanem gatunków muzycznych, rozumiem, że czasami sa one potrzebne do komunikowania się z czytelnikami precyzując muzykę o której rozmawiamy, ale ogólnie mówiąc nie wiem jakiego rodzaju muzyki słucham najczęściej. Oczywiście zawsze fascynowała mnie muzyka która oddziaływała na mnie. Wszystko co łączyło post rock, shoegaze, północno-europejski folk, trochę rocka, nie powiem, że nie lubię słuchać mocniejszych rzeczy jak chociażby Tool czy Opeth, również bardziej elektroniczne Radiohead.. nie wiem, lista jest bardzo długa, ciągle się zmienia i rozwija!

Jesteś fanem post-rocka. Jak opiszesz tą muzykę i co myślisz o miejscu tego gatunku obecnie i w przyszłości?

Myślę, że to pojęcie samo w sobie jest trudne do ujęcia ponieważ powinniśmy włożyć do tego samego gatunku Sigur Ros, Bark Psychosis czy Mogwai nie mówiąc o wielu innych zespołach. Osobiście uważam, że post-rock zaplanowany poprzez gitarowe arpeggia powtarzane w nieskończoność, może z jakimiś ścianami dźwięku przesterowanych gitar, jest trochę ograniczony. Kiedy się pojawił wydawał się bardzo interesujący, ale zbyt szybko, zbyt wiele zespołów rozpoczęło produkcję muzyki tego typu (może dlatego, że jest łatwa do zagrania na instrumentach i nie posiada wokalu) więc uważam, że ten gatunek zrobił się szybko nudny po swoim starcie. Kiedy smyczki i inne klasyczne instrumenty (np. trąbki) się pojawią, razem z wokalem i zwiększy się uwagę na melodię (nie tylko harmoniczność), teksty i generalnie bardziej złożone aranżacje... to jest to co naprawdę lubię.. bo to dalej jest post rock, ale także coś nowego. Myślę, że dziś z jednej strony pozostają zespoły z klasycznymi korzeniami post rockowymi i z drugiej strony są wszystkie zespoły, które rozpoczęły od post rocka i włożyły w to sporo nowych rzeczy, stąd trudno dokłądnie określić co zespół gra.

Jeśli miałbyś wybrać, który album Nosound lubisz najbardziej i dlaczego?

Uwzględniając to, że mamy nowy album, który wyjdzie do końca roku powiedziałbym, że ten nowy album jest moim ulubionym. Ale to jest nieco klasyczna odpowiedź każdego zespołu. Ograniczając to do albumów już wydanych mój ulubiony to ciągle A Sense of Loss. Muzycznie jest o jeden krok dalej od wczesnych wpływów i jest bardziej 'Nosoundowy' od pozostałych albumów studyjnych i pod względem rozwiązań jak kwartet smyczkowy naprawdę stworzył bujny i bogaty dźwięk. Jeśli chodzi o teksty i nastrój jest na pewno bardziej smutny i melancholijny. Jest czasami naprawdę 'ciężki' także dla mnie kiedy śpiewam, bo jestem bardzo przywiązany do tego okresu w moim życiu i wszystkich rzeczy śpiewanych w  tym albumie... ale z tego powodu jest najmocniejszym i jak dotąd najlepszym, oczywiście dla mnie!

Jeśli miałbyś wybrać, który utwór jest twoim ulubionym?

Myślę, że jest ich klika. Patrząc na Nosound z zewnątrz moich osobistych uczuć i historii, myślę, że In the White Air, rozpoczynający utwór debiutanckiego Sol29 jest najlepszy ponieważ był pierwszy ale zawierał już swego rodzaju Nosound'owa muzykę. Lubię także Kites (z Lightdark). Obydwa utwory są na bardziej rockowych albumach, które jednak mają korzenie początków Nosound. Ale jeśli miałabym wybierać biorąc pod uwagę moje osobiste wrażenia to My Apology (z A Sense of Loss) pozostaje jednym  największych utworów dla mnie więc jest moim ulubionym. Do dziś mam wciąż problemy ze śpiewaniem tego na scenie, często mój głos załamuje się pod wpływem emocji.

Wydaje się, że "Places Remained" miał najwięcej słuchaczy. Powiedz nam o tej piosence trochę i co czyni ją wyjątkową?

Jest kilka spraw związanych z tym utworem. Po pierwsze był użyty jako wolny singiel promujący Lightdark więc miał ogromną liczbę słuchaczy na Last.fm i innych serwisach. Na pewno zawiera dobrą melodię i fajna aranżację podwójnego wokalu i jest krótką, bardziej klasyczną rockowa piosenką z dużą solówką gitarowa na końcu. Nie jest wśród moich ulubionych z Lightdark, ale muszę przyznać, że zawsze cieszy mnie jej gra na scenie z zespołem.

Planujesz wydać nowy album w tym roku, powiedz więcej o swojej pracy.

Nie za bardzo lubię mówić o muzyce, nad którą pracuję, przeważnie dlatego, że mnóstwo rzeczy zmieniam bardzo często. To będzie bardzo śmiały ruch Nosound, daleki od bogatej atmosfery z A Sense of Loss jednak ciągle będzie zachowywał podpis Nosound. Miałem zamysł, aby był to pierwszy pełny etap dla Nosound po trzech studyjnych albumach, w których eksperymentowałem z różnymi rzeczami. Uważam, że nowy album naprawdę ukazuje czym jest teraz Nosound, jak i dlaczego doszedł do tego momentu, i jakie są wyjątkowe 'kolory' tej muzyki. Zawiera wszystkie elementy, które lubię w muzyce, ale w bardziej mieszanymi zróżnicowanym stylu. Również dużo pracowałem nad przekazem więc będzie też coś 'innego' jeśli chodzi o teksty.

Z jakimi muzykami chciałbyś pracować?

Uczciwie powiem, że pracowałem z wszystkimi muzykami, z którymi chciałem pracować i będąc szczerym powiem, że muzycy, z którymi lubię współpracować są w Nosound. Podziwiam wielu muzyków i zawsze jestem otwarty na możliwości współpracy, ale chwile, które najbardziej mnie cieszą to te kiedy gram z zespołem, kiedy jesteśmy wszyscy 'zsynchronizowani', i kiedy jesteśmy w stanie napełnić życie tymi emocjami, które prawdopodobnie rodzą się w moim domowym studio i możemy je wykrzyczeć grając na żywo. Jestem z tego powodu zadowolony bo naprawdę nie łatwo znaleźć odpowiednich muzyków (i przede wszystkim przyjaciół), którzy mają grać ten typ muzyki, z odpowiednim sposób i z odpowiednim wczuciem. 

cdn...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz