Giancarlo Erra: "To bardzo miłe mieć stronę internetową po polsku... Polska zawsze była jednym z naszych najbardziej ulubionych krajów, z największym wsparciem publiczności... Mam nadzieję, że polscy fani tu dołączą i wniosą swój wkład.."

23.11.12

At The Pier - jaki jest?

Z pewnością nowy materiał Nosound można nazwać przełomowym. Nie tyle w sensie muzycznym co typowo "zespołowym". Nieco zreorganizowana grupa Nosound, do której dołączyli Chris Maitland i Marco Berni wydaje na światło dzienne pewien przedsmak nowego albumu w postaci EPki zatytułowanej At The Pier. Na nagraniu pojawia się także Marianne DeChastelaine z Wooden String Quartet, który to kwartet smyczkowy można było usłyszeć na longplayu A Sense of Loss chociażby w imponującym Fading Silently.

Całość wypełnia całkowicie nowy materiał, z którym można było się już częściowo zetknąć. Utwór Two Monkeys Giancarlo zagrał na żywo z Paolo Martelaccim ubiegłego roku w Union Chapel w Londynie, natomiast The Anger Song zabrzmiał w kwietniu na koncercie w Helmond.


At The Pier można w pewnym sensie nazwać kwintesencją współczesnej nousoundowej melodii i estetyki. Zestawia ze sobą trzy nowe utwory, każdy z nich jest odmienny ale wyraźnie łącze je znana nam z wcześniejszych nagrań atmosfera i silnie w muzyce zakorzeniony melancholijny nastrój.


The Anger Song jako gniewny utwór faktycznie głównie w swojej warstwie tekstowej a także w ogólnym wydźwięku ukazuje swój pazur i złość, może i niecodzienną dla typowych, znanych nam już wcześniejszych utworów. A New Start to chyba jedna z najcieplejszych piosenek Nosound. Usłyszymy tu nowy chórek i dyskretną wiolonczelę. Niemal w melancholijny sposób podnosząca na duchu - jak określił ją Giancarlo. Zwieńczeniem całości odstający nieco od pozostałych kawałek Two Monkeys. Muzycznie wypełniają go głównie pianino i wiolonczela. Utwór z głęboko osadzonym sensem i wymową. Pełen spokoju, harmonii, a jego drugie imię to nostalgia.


Minialbum zrobił na mnie świetne pierwsze wrażenie. Dzięki miłym dla ucha melodiom i starannej oprawie muzycznej włączając w to wiolonczelę, ta krótka forma prezentacji muzyki zespołu być może trafi w gusta szerszej publiczności i zachęci tym bardziej do oczekiwania na pełen krążek, którego wydanie coraz bliżej. Z racji formy wydania (EP) fragmenty instrumentalne nie dominują nad treścią, jednak elegancko ją dekorują. At The Pier można summa summarum uznać za przynajmniej obiecującą i udaną zajawkę nowego Nosound.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz